Stare, dobre gry chodnikowe - jak się kiedyś bawiło?

Dodane: 13-06-2016 11:55
Stare, dobre gry chodnikowe - jak się kiedyś bawiło? Kiedyś młodziaki bawiły się na świeżym powietrzu bez dodatkowej zachęty. Warto sprawdzić smartplac.pl i wyciągnąć swoje dziecko na dwór. Dzisiaj o ruchu na świeżym powietrzu.

Pomysły na ciekawe zabawy z dzieckiem

Jeżeli nasze dziecko cierpi na ciągłą nudę, nie ma zbyt wielu przyjaciół, słabo radzi sobie w szkole podstawowej, jest apatyczne i notorycznie domaga się dostępu do Internetu, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo tego, że zamyka się w sobie. Aby przeciwdziałać tego typu zjawiskom, trzeba zachęcać nasze pociechy do wychodzenia z domu.

Bycie zamkniętym w czterech ścianach to naprawdę nic dobrego. Jeżeli więc zależy nam na tym, by nasze dzieci w końcu skończyły z negatywnymi przyzwyczajeniami, to nauczmy ich zabaw chodnikowych, które każdy z nas jeszcze pamięta z własnego dzieciństwa. Są one wspaniałym sposobem na rozruszanie się, poznanie nowych osób, przewietrzenie umysłu i wzmożenie apetytu. Wykorzystajmy je zatem!


Nasze dzieci i ich wolny czas

Wiele małych dzieci, które chodzą jeszcze do szkoły podstawowej, ma problemy z podstawową komunikacją. Okazuje się, że wpływ ma na to ciągłe, wręcz nałogowe korzystanie z komputerów, tabletów i innych urządzeń, z którymi mali ludzie nie rozstają się niczym my ? dorośli.

Spędzanie czasu na grach i zabawach odbywających się na świeżym powietrzu to dla wielu dzieciaków coś, czego nawet nie poznały. Jeżeli więc my sami jesteśmy rodzicami, to namawiajmy swoje pociechy do tego, by wychodziły przed dom. Mogą tam poznać przyjaciół, nauczyć się nowych gier, odprężyć i po prostu poczuć, że są dziećmi, a nie małymi dorosłymi, którzy nieustannie klikają w szklane ekrany.


Czas na przyjemnie spędzony czas

Nasze dzieci chyba już zapomniały, co to przyjemnie spędzony czas na świeżym powietrzu! A może nigdy się o tym do końca nawet nie przekonały?! Okazuje się, że mnóstwo młodych, a raczej małych ludzi po prostu godzinami przesiaduje przed komputerem, tabletem lub telefonem.

To zjawisko niepokoi wielu rodziców, a co gorsze jeszcze więcej mam i tatów nie zdaje sobie sprawy z tego, że ich dzieci bez przerwy patrzą w szklane ekrany i powoli wpadają w nałóg. Jeżeli więc my sami jesteśmy bardziej świadomi, to postarajmy się o to, by nasza pociecha jak najwięcej czasu spędzała na podwórku. Niech odkryje gry uliczne i pozna smak długich godzin spędzanych na placu zabaw, na trzepaku, na chowaniu się z kolegami. Takie wspomnienia z dzieciństwa to jest coś!